Kiedy Apollo nie ma ani chwili, by odetchnąć

Czwarty tom przygód

“Apollo i boskie próby” to doskonale przyjęty cykl powieści Ricka Riordana, w którym tytułowy półbóg musi stoczyć szereg pojedynków, uratować krainy i damy z opresji, ale przede wszystkim udowodnić swoją wartość jako prawdziwego herosa. Wychodząca właśnie czwarta część sagi, Grobowiec tyrana, ani na chwilę nie da odpocząć bohaterom, wplątując ich w coraz nowsze i bardziej intensywne walki. Dostajemy tu porcję informacji odnośnie postaci, które pojawiały się już we wcześniejszych częściach i dostajemy kilku nowych, w tym całkiem mądrego i obeznanego w działaniach militarnych kota. Książkę czyta się jednym tchem, a przedstawiane przygody bardzo umiejętnie i sprytnie mieszają ze sobą świat fantastyki z kanonem bogów greckich.

Akcja powieści zaczyna się dokładnie w momencie, w którym kończy się poprzedni tom, “Labirynt Ognia”. Główny bohater, niestrudzony Apollo, będzie musiał stawić czoła cesarzom, którzy planują zdobycie Obozu Jupiter. Starcie z Kaligulą i Kommodusem okaże się o tyle trudniejsze, że władcy zaskarbią sobie przychylność innego przeciwnika Apolla, który w dodatku posiada liczną armię umarłych, zamkniętą za wiekiem tajemniczego grobowca. Zabójcze starcie rozegra się w dość nieoczekiwanym miejscu, do którego bohater dotrze, nie bez problemów po drodze.

Przemiana bohatera

Apollo nie jest już tym samym bogiem, którego znamy z poprzednich części. Jego przemiana polega głównie na przewartościowaniu priorytetów oraz głębokiej refleksji nad skutkami swoich działań. To postać, która zdecydowanie nabrała dystansu do swoich poczynań, zmężniała (jeśli to w ogóle możliwe), ale przede wszystkim poświęciła czas na refleksję. Przejście z walecznego, ogarniętego chęcią zemsty mężczyzny do ważącego słowa i czyny boga jest w książce bardzo wyraźnie pokazane, bez zbędnych i mylących czytelnika przeskoków czasowych. Apollo bardziej dba o to, co jest zaraz przed nim, tu i teraz, stara się podejść strategicznie do każdego działania, a co więcej, nie pozwala się tak łatwo zwodzić własnym uczuciom.

Do gry wracają bohaterowie znani z poprzednich części, z obydwu stron barykady. Mamy tu dość rozbudowany wątek Meg, Hazela, Franka i Reyny (która dokona bardzo dziwnego wyboru pod koniec książki), ale nie zabraknie też Jasona, który tak jakby wraca, na swój sposób. Domknięcie jego wątku nie pozostawia żadnych, najmniejszych nawet niedomówień i rzuca nowe światło na wydarzenia, których był nieodzowną częścią. W “Grobowcu tyrana” pojawia się też Arystofanes – niesamowicie dobrze skrojona postać kota, niepozbawionego poczucia humoru i buty, który idealnie pasuje do wielu sytuacji z tego tomu. Publikacja polecana jest fanom mitologii, ale przede wszystkim historii przygodowych, z niebanalnym poczuciem humoru.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Czwarta próba niestrudzonego Apollo

Boskie próby

Rick Riordan już po raz czwarty raczy nas opowieściami o próbach, które spoczywają na greckim bogu Apollinie, który uwikłany w niezliczone potyczki i problemy musi stawić czoła swoim wrogom. Grobowiec tyrana. Apollo i boskie próby. Tom 4 (więcej: https://www.taniaksiazka.pl/grobowiec-tyrana-apollo-i-boskie-proby-tom-4-rick-riordan-p-1286252.html) rozpoczyna się dokładnie w miejscu, w którym zakończył się wcześniejszy tom “Labirynt Ognia”. Bez chwili wytchnienia bohater musi przygotować się do starcia z Kaligulą i Kommodusem, cesarzami, którzy mają plan przejęcia Obozu Jupiter. Dodatkowo zyskują sprzymierzeńca w postaci króla, który posiada liczną i dość nieprzewidywalną armię nieżywych, którzy zamknięci są w grobowcu, pilnie strzeżonym przez jego sługów. Apollo musi nie dość, że powstrzymać armię, to jeszcze uratować lud i siebie samego od kłopotów, w które z niewiarygodną łatwością jest w stanie się wpędzić.

W czwartym tomie, który jak poprzednie doskonale łączy ze sobą przygodę z humorem, pojawią się znani nam bohaterowie, chociażby pani Meg, Reyna – podejmująca jedną z bardziej niewiarygodnych decyzji pod koniec książki, ale też Hazel i Frank. Niemałym zaskoczeniem będzie pojawienie się Jasona, którego wątek zostanie dokładnie wytłumaczony, należycie zamknięty i nie pozostawi żadnych wątpliwości co do zależności między bohaterem a niektórymi elementami akcji – zarówno z tego jak i poprzednich tomów. Wśród nowych bohaterów należy powitać fantastycznie wymyśloną postać kota Arystofanesa (pierwotnie twórcę komedii greckiej). Wszyscy będą uwikłani w nowe zadania i zagadki, ale tom czwarty przyniesie też wiele rozwiązań dla poruszanych wcześniej wątków. Wszystkie zostaną bardzo dokładnie wytłumaczone, nie ma więc obawy, że czytelnik pogubi się w gąszczu historii. Nie będzie też musiał sięgać do poprzednich tomów, autor w bardzo delikatny i nieinwazyjny dla fabuły sposób przypomni wszystko, co trzeba.

Nowy Apollo

Nie bez uwagi przejdzie czytelnikowi sama przemiana głównego bohatera. Autor nie bał się przeprowadzić nas przez jego nowy sposób pojmowania rzeczywistości, refleksje nad przemijaniem i konsekwencjami, z jakimi mierzy się ze względu na swoje decyzje. Przemiana Apolla to świetne przejście między tomem trzecim i czwartym, pozwala nam też w o wiele łatwiejszy sposób zrozumieć jego nowo nabrany dystans do spraw i ludzi. Apollo nie rzuca się już na pojedynek, zastanawia się i rozważa wszystkie za i przeciw. Przede wszystkim dorośleje emocjonalnie, co będzie ogromnym skokiem jakościowym, chociażby w przeprowadzanych przez niego rozmowach i pertraktacjach.

Książka w bardzo umiejętny sposób łączy ze sobą stylistykę fantastyczną z kanonem mitów greckich, łącząc wątki humorystycznie, chronologicznie i nad wyraz ciekawie. Czwarty tom boskich prób nadal trzyma właściwy poziom, co cieszy. Dodatkowo jest napisany w taki sposób, że czytelnik może bez problemu rozkoszować się lekturą bez konieczności sięgania po poprzednie tomy, chociaż z biegiem kart powieści z pewnością najdzie go taka pokusa.

Book obraz autorstwa - www.freepik.com